WIELKIE OTWARCIE

W niedzielę 5 sierpnia 2012 r. w Rogach dokonano oficjalnego otwarcia Zagrody Etnograficznej. Spełniło się marzenie wielu osób! W zagrodzie zgromadzono dawne sprzęty gospodarstwa domowego, narzędzia rolnicze, stroje, meble, zdjęcia i dokumenty należącego już dziś do historii, którą nieliczni tylko pamiętają. Rzecz w tym, że szybki rozwój techniki i ogólny postęp cywilizacyjny sprawia, że tak naprawdę pierwsze nowoczesne na lata 60-XX w. urządzenia, stanową już wartość zabytkową.

Uroczystość otworzył Tadeusz Majchrowicz–Prezes Stowarzyszenia Miłośników Wsi Rogi–dziękując radnym i wszystkim zaangażowanym w prace przy tworzeniu Zagrody Etnograficznej. Po przemówieniach i podziękowaniach, które skierowali do zaangażowanych osób Marek Klara–Wójt Gminy Miejsce Piastowe i Janusz Węgrzyn Dyrektor GOK-u w Miejscu Piastowym, dokonano aktu przecięcia powroza, którym zagrodzono wejście do budynku. To pomysłowi członkowie stowarzyszenia Sołtys Stanisław Muszyński i Stanisław Pulnar, robiąc na starym urządzeniu powróz zablokowali skansen. Po akcie przecięcia powroza–wszyscy mogli zwiedzać dom. Budynek został wyposażony i umeblowany w stylu lat 60- tych XX w. Licznie przybyli goście i mieszkańcy gminy mogli się przyglądać, sprawdzać i smakować autentyczność miejsca, w którym jak powiedziała oprowadzająca Janina Gołąbek czas się zatrzymał.

W domu było wszystko urządzone bez zarzutu, jak przystało na dobre wiejskie gospodarstwo. Szokował wystrój wnętrz, gdzie każdy mógł odnaleźć własne wspomnienia. Smakowały domowe pierogi, jabczok, placki proziane, gołąbki, ogórki kiszone i chleb ze smalcem. W czasie zwiedzania można było zobaczyć jak prawdziwa dobra gospodyni Wandzia Borek robi masło, które zaraz po wyrobieniu znikło z miski wraz z maślanką. To rzeczywiście prawdziwa i żywa wiejska zagroda-można spróbować, dotknąć i poczuć zapach dawnych czasów. W szafie wiszą stare pachnące naftaliną ubrania, a na telewizorze Wawel 2 połyskuje szklana ryba. W komorze na zapiecku stoi zakiszony żur i zakwas na barszcz, a przy drewnianej umywalce wiadro pełne lodowatej wody ze studni. Tak było w domu, a w zagrodzie?

Ci, którzy przyszli na otwarcie nie mogli się nudzić. Koła Gospodyń Wiejskich z terenu gminy częstowały zwiedzających tradycyjnym jadłem, uzdolnione artystycznie osoby prowadziły warsztaty rękodzieła ludowego, odbywały się zabawne zawody i konkursy. Można było posłuchać zespołów ludowych i kapel: Rogowiców, Osikovian ze słowackiego Osikova, Pogórzan i Piastów, oraz pobawić się z kabaretem Łorczyk, występował też Piotruś Zakrzewski. Jarmarczno–ludową atmosferę dopełniły kramy z watą, tradycyjnymi wyrobami wędliniarskimi (Zakłady Jasiołka z Dukli ) i tradycyjnymi miodami Krzysztof Bałona z Niżnej Łąki.

Niestety wkradła się też na kramy tzw. chińszczyzna, co nie do końca wpisywało się w klimat folklorystycznej imprezy. Wszyscy bawili się kulturalnie i wesoło do 24, a później jak to zwykle bywa organizatorzy zostali sprzątać, by poranek zastał plac w nienagannym porządku i czystości. Opinią o imprezie niech będzie cytat z podsłuchanej rozmowy uczestników: „dobra zabawa bez tandety-tak trzymać”.

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

 

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański

Fot. Michał Czekański



Używamy cookies w celu świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza zgodę na umieszczanie ich w Twoim urządzeniu końcowym. W każdej chwili masz możliwość zmiany ustawień swojej przeglądarki